O nas

Schron na Brusie Jaki schron, tutaj? Gdzie? Tak jeszcze do niedawna reagowali mieszkańcy Retkini, jednego z największych osiedli w Łodzi, na wieść o tym, że w ich okolicy, przy ul. Konstantynowskiej 98, na skraju niewielkiego lasku – ulubionego miejsca spacerów, znajduje się polski schron przeciwlotniczy z 1937r. I nic dziwnego. Zniszczone ogrodzenie, przewrócony komin wentylacyjny, butelki po alkoholu, wokół gęsta roślinność. A wewnątrz? Okopcone ściany po pożarze, pełno śmieci oraz nieliczne resztki wyposażenia. Tak kilka lat temu wyglądał obiekt. O jego obecności wiedzieli nieliczni – czasem przychodziły tu jakieś dzieci, wagarowicze z pobliskich szkół, a także ludzie z marginesu, którzy swoją obecnością zakłócali porządek w okolicy. W rezultacie miasto rozważało zasypanie wejścia. Wszystko zmieniło się za sprawą garstki zapaleńców, którzy nie bacząc na przeciwności losu postanowili przywrócić obiektowi dawną świetność. Zaczęli od zabezpieczenia wejścia, uporządkowali teren wokół, odtworzyli ogrodzenie, przystąpili do oczyszczania i odnawiania pomieszczeń. Momentami nie było jednak łatwo i byli bliscy rezygnacji. Niektórym osobom z zewnątrz najwidoczniej nie spodobał się brak możliwości wejścia na posesję, czemu dali wyraz rozbijając płyty ogrodzenia, pojawiły się jakieś „malunki” na murach. Innym razem ukradziono… skrzydło bramy.  Jednak nie poddali się, po kilku latach mozolnej pracy dopięli swego  – schron został odnowiony, a wewnątrz urządzili wystawę militariów. Obejrzeć na niej można eksponaty zarówno z pierwszej, jak i drugiej wojny światowej – bagnety, kolekcję hełmów, dokumenty itp. Eksponaty pochodzą z prywatnych kolekcji członków grupy, część przedmiotów to także dary od zaprzyjaźnionych kolekcjonerów oraz zwiedzających, którzy zadeklarowali wsparcie.  Ci zapaleńcy zarazili swoją pasją wiele osób, grupa się powiększyła i założyliśmy stowarzyszenie – Łódzkie Stowarzyszenie Miłośników Militariów – Kompanja Brus.

Odnawiany przez nas schron powstał prawdopodobnie w 1937 roku na potrzeby Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej. Odnalezione przez nas dokumenty pochodzą z 1928 roku, kiedy to już planowano budowę tego obiektu wojskowego. Schron z pobliskim budynkiem koszarowym mogły pełnić funkcję pomocniczej składnicy uzbrojenia i zapewniać środki walki żołnierzom odbywającym ćwiczenia na pobliskim poligonie. Obiekt ma powierzchnię ok. 180m2, wejście do niego prowadzi przez stalowe drzwi gazoszczelne typu OH-1 (drzwi ochronno-hermetyczne), pierwotnie zamocowane były drzwi innego typu – przypuszczalnie dwudzielne. Budowla posiada dwa wyjścia ewakuacyjne i jeden otwór nieznanego przeznaczenia. Wewnątrz znajduje się 8 pomieszczeń, chroni je strop o grubości 40cm przykryty metrową warstwą ziemi oraz płytami detonacyjnymi. Jak niemal wokół każdego obiektu tego typu, także wokół tego krążą legendy. Według jednej z nich budowla posiada jeszcze jedną, ukrytą kondygnację, a także tunel, którego wylot znajduje się w pobliskim lesie. Wątpliwe, aby była to prawda, pewne jest jednak, że schron nie odkrył jeszcze wszystkich swoich tajemnic. Obiekt ciągle czymś zaskakuje. Podczas remontu stwierdzono, że obecny układ pomieszczeń odbiega od pierwotnego zamysłu budowniczych – odkryto ślady po usuniętych ściankach działowych, ukazały się także zamurowane przejścia. Prace porządkowe na zewnątrz ujawniły z kolei, zakopane przy jednym z wyjść, elementy oryginalnej instalacji wentylacyjnej, znaleziono także drugowojenny niemiecki pojemnik po masce przeciwgazowej oraz filtr od maski.

Cały czas poszukujemy wszelkich informacji, zdjęć itp. na temat obiektu. Niestety w archiwach miejskich nie zachowało się zbyt wiele na ten temat. To co udało się do tej pory ustalić opiera się głównie na relacjach starszych osób zamieszkujących pobliskie posesje. Z udzielonych nam informacji wynika, że schron w czasie wojny zajmowało Gestapo, a tuż po wojnie prawdopodobnie NKWD. Przesłuchiwani w nim więźniowie najczęściej ginęli na pobliskim poligonie. Z uwagi na pamięć o powyższych wydarzeniach utworzyliśmy wystawę z zachowanymi elementami ubioru, biżuterią i innymi rzeczami znalezionymi podczas prac archeologicznych i ekshumacjach dokonanych na terenie Brusa.  Dużym sukcesem Kompanji jest  niewątpliwie sprowadzenie w sierpniu 2012 roku, dzięki Towarzystwu Opieki nad Zabytkami, jednoosobowego niemieckiego schronu typu Luftschutzzelle z placu budowy dworca Łódź-Fabryczna. Schrony te były bardzo często stawiane w miejscach takich jak fabryki i dworce kolejowe. Ich zadaniem była ochrona wartownika przed atakiem lotniczym oraz odłamkami. Obiekt posiada oryginalne drewniane drzwi, ustawiono go przed bramą wjazdową. Schron przy ul. Konstantynowskiej 98, jako jedyny udostępniony do zwiedzania w mieście, cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Łodzi i okolic.

 Od 2014 r oficjalnie jesteśmy Stowarzyszeniem, działamy pod nazwą Łódzkie Stowarzyszenie Miłośników Militariów KOMPANJA BRUS

Kompanja Brus jest organizacją pozarządową prowadzącą działalność pożytku publicznego w rozumieniu ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Stowarzyszenie nie posiada jednak statusu Organizacji Pożytku Publicznego, dlatego nie może otrzymywać 1% podatku dochodowego. Mimo to możesz wesprzeć naszą działalność, przekazując nam datek na cele statutowe. Celem działalności Stowarzyszenia jest kultywowanie tradycji patriotycznych, ratowanie zabytków militarnych itp.

Prosimy o wsparcie dla naszych działań i przekazanie dowolnej wpłaty na rachunek bankowy:

18 1090 1304 0000 0001 2358 6789 BZWBK

 STATUT Łódzkiego Stowarzyszenia Milośników Militariów Kompanja Brus

Władze Ł.S.M.M. KOMPANJA BRUS

Zarząd:
Gardiasz Emil – prezes
Rulka Maciej – v-ce prezes
Szary Marzena – sekretarz

Komisja Rewizyjna:
Janaszkiewicz Piotr
Kamińska Magdalena
Stańczyk Wojciech

Komentarze są wyłączone.